Od ponad 25 lat jestem związany z informatyką. Jestem pasjonatem zwinnych metodyk zarządzania projektami, metod zarządzania i optymalizacji produkcji oraz zarządzania zespołami. Współpraca z ludźmi zawsze sprawiała mi frajdę. Moją drugą pasją jest siatkówka.

Obecnie jestem odpowiedzialny za obszar informatyki oraz zarządzania i optymalizacji procesów w firmie projektowo-produkcyjno-handlowo-usługowej.

Połączenie pasji z pracą daje prawie nieograniczone możliwości rozwoju i powoduje ciągłe odczuwanie pewnego niedosytu, bo „przecież pewnie można lepiej”. Mam przyjemność przebywania, pracy i rozwoju z ludźmi, którym udało się połączyć pasję z pracą i wspólnie wspieramy się w poszukiwaniach, których mottem jest „lepiej, łatwiej, przyjemniej”.

Efekty w środowisku o takiej synergii zdają się przychodzić same.

Od początku działalności nasza firma była prowadzona z wizją i pasją jej założyciela i jednocześnie Prezesa Zarządu dr Andreasa Glenz. Ta pasja i wizja przekłada się na każdego z nas i na każdy aspekt naszego działania i zaprowadziła nas w dynamicznym rozwoju firmy do momentu, w którym dotychczasowe metody zarządzania projektami i produkcją przestały nam wystarczać. Zaczęliśmy szukać i tak trafiliśmy na Teorię Ograniczeń i metodę Łańcucha Krytycznego. Okazało się, że teoria jest silnie zaraźliwa i często stoi w konflikcie do od dawna „przyjętych i sprawdzonych” paradygmatów.

Droga „od fajnie by było” do decyzji „wdrażamy” nie była ani łatwa, ani przyjemna i często prowadziła na manowce lub na od dawna utarte szlaki. Ale nie poddaliśmy się, a czy było warto?... Pierwszy projekt po zmianie zarządzania i organizacji pracy wg zasad łańcucha krytycznego zrealizowaliśmy w 4 tygodnie, a wcześniejsze podobne projekty trwały nawet do 9 miesięcy.